Diggowa rewolta, czyli jak admini ze społecznością wojowali

Użytkownicy Digga zapewne zauważyli dziś rano zasypanie całego serwisu informacjami zawierającymi pewien kod. Sam byłem zaskoczony otwierając czytnik RSS. Grubo ponad setka wpisów daje nam możliwość poznania tego kodu, czasem podając go na srebrnej tacy, a czasem zmuszając do ruszenia łepetyną.

O co tak naprawdę się rozchodzi? Otóż ten ciąg szesnastu bajtów posłużył do zaszyfrowania większości kodowanych w standardzie AACS filmów HD DVD. Rzeczą oczywistą jest to, że wielu korporacjom rozpowszechnienie takiego kodu jest wysoce nie na rękę. Zwykłym użytkownikom taki kod może posłużyć przykładowo do odtwarzania HD DVD pod Linuxem, więc jest jak najbardziej użyteczny.

No dobra, ale skąd ten cały spam na Diggu? Otóż kiedy informacja o kodzie dostała się 1 maja na stronę główną została ocenzurowana przez administratorów. Wywołało to poruszenie wśród społeczności, która podjęła natychmiastowe działania w postaci masowego dodawania tej informacji i wykopywania na stronę główną, czego efekty są widoczne cały czas. Z początku admini próbowali zerować liczniki tym wpisom, usuwać je ręcznie itd., ale co poradzi kilka, kilkanaście lub nawet kilkadziesiąt osób wobec kilkuset tysięcy użytkowników?

Oprócz rozpowszechniania informacji o kodzie pojawiły się jeszcze jeden głos móiący o tym, że wraz z wprowadzeniem cenzury Digg przestał działać w duchu Web 2.0, co niektórzy oskarżają nawet adminów o zdradę ideałów. Społeczność Digga jest oburzona faktem, że próbowano zamknąć jej usta. Sam serwis stracił w niektórych oczach tyle, że powstała inicjatywa stworzenia nowego, podobnie działającego serwisu "na zawsze wolnego od cenzury"

Kevin Rose, jeden z założycieli Digga tłumaczy, że firma ma zbyt mało pieniędzy żeby potem walczyć w sądzie z koncernami filmowymi, dlatego wolą na wszelki wypadek usuwać kłopotliwe informacje. Wśród diggowej społeczności są tacy, którzy twierdzą że Digg przyjął pieniądze od HD DVD Promotion Group. Ile w tym prawdy wiedzą pewnie tylko sami zainteresowani

Pomimo usilnych starań zespołu kierującego Diggiem kod i tak rozprzestrzenia się w najlepsze, a sam serwis stracił dużą część szacunku użytkowników, czyli tego, co może być warte więcej niż pieniądze stracone przez sądowe procesy, które i tak wiszą nad firmą, bo do tej pory nie potrafi skutecznie opanować rozpowszechniania się tego kodu na własnych stronach.

Również Wikipedia dość skutecznie zapobiega pojawieniu się tego kodu na własnych stronach, co wywołuje oburzenie użytkowników nie mniejsze od tego, jakie ma miejsce w przypadku Digga.

Pozostaje nam tylko czekać na rozwój sytuacji. Możemy już być pewni, że ostatnia noc zapisze się w historii internetu. Niektórzy nazywają ją po prostu "Digg HD DVD Night", niektórzy mówią że to pierwszy przykład elektronicznej rewolucji. Na pewno właściciele serwisów społecznościowych powinni z tych wydarzeń wyciągnąć należyte wnioski, jeśli dotąd nie doceniali siły przebicia swoich użytkowników i nie zdawali sobie sprawy z tego, jakie konsekwencje dla serwisu może mieć działanie wbrew nim.

Na koniec mały prezent (znalezione na electriblog.com):

zgadnij, co to

Komentarze do notki Diggowa rewolta, czyli jak admini ze społecznością wojowali

  1. Riddle powiedział(a):

    Viva la revolution!

  2. DrLex powiedział(a):

    No właśnie, ciekawe, czy Jogger by cenzurował kod :)

  3. vandut powiedział(a):

    http://blog.digg.com/?p=74

    "But now, after seeing hundreds of stories and reading thousands of comments, you’ve made it clear. You’d rather see Digg go down fighting than bow down to a bigger company. We hear you, and effective immediately we won’t delete stories or comments containing the code and will deal with whatever the consequences might be."

    Pozdrawiam :-)

  4. DrLex powiedział(a):

    Kolejny raz prawo stanowione upadło. Prawo naturalne górą.

    Przypomina mi się jak my poddaliśmy się cenzurze, bo nie chcieliśmy się procesować i skasowaliśmy nieprzychylne opinie forumowiczów o jednej z firm.

  5. Mazz powiedział(a):

    Nie podoba mi sie ten caly boj internetowy o calkowity brak cenzury, a jeszcze bardziej proba wywyzszenia uzytkownikow nad tworcow danego serwisu. To autor ma prawo decydowac co sie ukazuje na jego witrynie, a nie ludzie z niej korzystajacy. Podobnie obalanie cenzury, boje sie czy tu aby gdzies prawa autorskie sie nie sypia i ktos nie traci na ciezkiej pracy?

    Jednak nie bede sie rozpisywal ani stanowiska zajmowal, jako ze digg'a czesto nie uzywam, a o samym problemie niewiele wiecej ponad to co tu wyczytalem wiem. Ciesze sie tez, ze doszlo juz do porozumienia.

    Ale problem zlamania praw autorskich pozostaje?

  6. Riddle powiedział(a):

    Mazz, miałbyś rację gdyby to nie był Digg. Tutaj twórcy biją grubą kasę i są cholernie popularni dlatego, że userzy dla nich pracują. Dali im ogromną władzę to muszą tego ponieść konsekwencje.

  7. sparrow powiedział(a):

    DeLex: w przypadku joggera bym bez zastanowienia zastosował 3c/3e

  8. Riddle powiedział(a):

    Kod dostępu: Juliett Omega Golf Golf Echo Romeo. Uzbroić głowice. Polecenie 3C, powtarzam, 3C. Weryfikacja 3E. Odliczanie… 10… 9

    A na serio, to:
    http://jogger.pl/rules/#rule3:3
    http://jogger.pl/rules/#rule3:5

    Gdyby ktoś nie kumał ;)

  9. DrLex powiedział(a):

    A gdyby zadziałał ten sam efekt i wszyscy joggerowcy by pisali "zabroniony kod" - analogicznie do digga? Moim zdaniem byłby problem.

    Szczerze powiedziawszy to połowę blogów można zaskarżyć z powodu wylewania żalu na firmy i instytucje przez ich autorów.
    Przypadek mojego serwisu i jakie problemy miałem jeszcze opiszę, to długa historia i na przestrogę dla innych.

  10. sparrow powiedział(a):

    DrLex: wolałbym usunąć 200 użytkowników, niż zamykać przez to joggera pozostałym 4tys.

  11. xa powiedział(a):

    To nie jest zbyt dobry pomysł z etycznego punktu widzenia, nie można powiedzieć że te 200 blogów jest mniej warte niż cała reszta.

  12. RioT powiedział(a):

    nad prawem autorskim można toczyć debaty nieskończenie długie, gdyż każda ze strona ma swoje zdanie na ten temat.

  13. Krazen powiedział(a):

    Trzeba też zauważyć że ludzie zasypują Digga tym kodem nie dlatego, że nagle wszyscy zaczęli piracić HD DVD, tylko robią to żeby pokazać "systemowi" że są silniejsi i nie są bezmyślną masą która kliknie to, co jej się podsunie i nie będzie psioczyć na adminów Digga, bo to w końcu ich własny serwis. Nie zmienia to faktu że zdecydowanej większości ten kod nie jest potrzebny.

  14. sf powiedział(a):

    Wydaje mi się, że technicznie łatwo było usuwać takie wpisy. Wystarczyło co 5 sekund uruchamiać skrypt, który przelatywałby bazę w poszukiwaniu wpisów o podanym wzorze.

  15. wzs powiedział(a):

    sf raczej się mylisz. Przejrzyj kilka tych linków. Obrazki, hasła, kody, szyfry... TO NIE BYŁO możliwe technicznie.
    Można było wyłączyć możliwość dodawania nowych wpisów, komentarzy, rejestracji... Ale wtedy użytkwnicy nie mieliby czego tam szukać, a przecież nie o to chodziło.
    IMHO Kevin postąpił prawidłowo. A raczej wybrał mniejsze zło.

  16. dunDer powiedział(a):

    @Riddle: Dorobienie klucza do czyichs drzwi nie czyni jeszcze wlamywaczem - staniesz sie nim dopiero kiedy przekrecisz go w zamku otwierajac te drzwi bez wiedzy i zgody ich wlasciciela. W kazdym razie tutaj pojawia sie problem tego typu ze nawet jesli z logicznego punktu widzenia ta informacja sama w sobie nie powinna byc szkodliwa, to szkodliwe moga byc koncerny ktore nie chcialyby aby ta informacja wyplynela i przy ktorych maly serwis zarzadzany przez pasjonatow hobbystycznie nie ma szans. Pytanie tylko czy trwamy przy idealach, czy w strachu o wlasne zadki sie nie wychylamy - trzeba przyznac ze odpowiedz nie zawsze jest taka prosta.

  17. sharnik powiedział(a):

    sparrow: Chyba jedynie 3e, bo 3c nie obowiązywałoby w tym wypadku. Nie nastąpiłoby w żaden sposób naruszenie obowiązującego w Polsce prawa autorskiego, a jedynie amerykańskiego DMCA, które z prawem autorskim ma coś wspólnego jedynie z nazwy ;)

  18. wuzetes... powiedział(a):

    Rewolucja 2.0 a sprawa polska

    Na Diggu rewolucja. Krwawa i bolesna chciałoby się rzecz. Społeczność zbuntowała się przeciwko autorom serwisu i moderatorom wykopując setki wpisów, dodając tysiące komentarzy zawierających sławny już kod pozwalający na oglądanie "ko[...]

  19. Azrael Nightwalker powiedział(a):

    Mazz: czy liczby i wzory matematyczne mogę być przedmiotem praw autorskich?

  20. sharnik powiedział(a):

    Azrael: Tutaj nie chodzi o samą liczbę, ale o informację do czego ona służy. Podejrzewam, że jakby rozpowszechniano ją samą, bez podania o co chodzi, to nie byłoby problemu.

  21. Azrael Nightwalker powiedział(a):

    A czy my podajemy informację jak jej użyć do złamania szyfru? My podajemy samą suchą liczbę.
    09 F9 11 02 9D 74 E3 5B D8 41 56 C5 63 56 88 C0

  22. sharnik powiedział(a):

    A czy ktoś Cię ściga o to podawanie?

  23. Azrael Nightwalker powiedział(a):

    Mnie (póki co) nie. Ale np. Google dostało list od MPAA/RIAA/whatever.

  24. sharnik powiedział(a):

    Owszem, otrzymało.
    Tyle, że nie wiesz dokładnie co dokładnie znajdowało się w tych 4 notkach blogowych. Podejrzewam, że nie znajdowała się tam jedynie ta liczba, ale również informacja do czego jest ona kluczem.
    Nazwa jednej z notek (holy-grail-located-hd-dvd-and-blu-ray.html) zdaje się potwierdzać moje przypuszczenia.

  25. Mazz powiedział(a):

    @Azrael

    sharnik dobrze przekazuje sens mojej wypowiedzi. Nie bawmy sie w kruczki bo obaj dobrze wiemy ze sensem jest zlamanie zabezpieczenia ktore nie powstalo z mysla aby nam zycie utrudniac, tylko zeby zapobiegac kradziezy. Po za tym jak powyzej, zgaduje ze oryginalna wiadomosc nie skladala sie z samego rzedu cyfr ala zgadnij sobie co to jest, tylko byla jasno podpisana - szyfr.

  26. Azrael Nightwalker powiedział(a):

    "obaj dobrze wiemy ze sensem jest zlamanie zabezpieczenia ktore nie powstalo z mysla aby nam zycie utrudniac, tylko zeby zapobiegac kradziezy."
    Właśnie problem w tym że to zabezpieczenie jedynie utrudnia nam życie bo kradzieży bynajmniej ono nie powstrzymuje.
    Zaś kopiowanie nie jest kradzieżą sensu stricto bo kradzież ma miejsce wtedy kiedy jeden zabiera drugiemu, i wtedy pierwszy ma a drugi nie. W przypadku kopiowania 2 osoba nie zmienia swojego stanu posiadania - dalej ma to co ma.

  27. sharnik powiedział(a):

    Mazz: Ty jednak zapominasz o różnych kwestiach.
    Primo, to zabezpieczenie w rzeczywistości utrudnia wielu posiadaczom legalnych kopii korzystanie z nich. Chociażby kwestia odtwarzania ich na linuksie (nie ma żadnej możliwości, żeby uczynić to w zgodzie z amerykańskim prawem), czy też tworzenie dozwolonych prawem kopii osobistych (co takie zabezpieczenia zwykle starają się uniemożliwić).
    A złodziej i tak sobie poradzi.
    Secundo, prawo DMCA, na którym opiera się cała sprawa jest szeroko krytykowane w USA. Jego absurd było widać w sprawie jednego młodzieńca, któremu wytoczono proces (i skazano, o ile dobrze pamiętam) za to, że nadmienił na swoim blogu, że wystarczy wyłaczyć opcję 'autostart' płyty w konfiguracji systemu Windows, aby wyłączyć uciążliwe zabezpieczenia na jakiejś płycie audio. Jak to uczynić jest wiedzą powszechnie dostępną, a taki sposób 'omijania zabezpieczeń' jest banalnie prosty i podejrzewam, że ogromna część użytkowników sama na niego wpadła, nie uchroniło to jednak chłopaka przed procesem.

    @Azrael
    Rozmawiamy o kradzieży tzw. własności intelektualnej. Pozbawienie należnych profitów też pod to podpada, o ile dobrze wiem.

  28. Azrael Nightwalker powiedział(a):

    1) Czy wiedza może być czyjąkolwiek własnością?
    2) Utracone potencjalne zyski są tylko teoretycznymi zyskami bo nie można jednoznacznie stwierdzić czy ów zysk by został osiągnięty gdyby dane wydarzenie nie nastąpiło.
    Sprawa jest śliska i dużo można by o niej gadać.

  29. sharnik powiedział(a):

    @Azrael
    1) W języku polskim uzywa się sformułowania "posiadł wiedzę z dziedziny", więc może być własnością ;)
    2) Zyski owszem są potencjalne, ale ktoś korzysta z usługi nie płacąc za nią. W idealnym świecie winien z niej zrezygnować, bądź zapłacić za nią.

    Masz rację, że sprawa jest śliska i raczej nie do rozstrzygnięcia w prosty sposób. Chodziło mi tylko o to, że argument "liczba nie może być nielegalna" nie ma tu absolutnie najmniejszego znaczenia ;)

  30. Azrael Nightwalker powiedział(a):

    Nie będę się wdawał w długaśne dyskusje, wspomnę tylko że kiedy prawo nie przystaje do rzeczywistości to powinno być zmienione (patrz np. prohibicja w USA).

  31. tetsuo powiedział(a):

    "[C]iąg szesnastu bitów"? A nie 128 bitów?

  32. Movi powiedział(a):

    Ale chwila! Przecież oni nie boją się tego kodu przez prawo autorskie, bo jak można mieć prawo to ciągu bajtów, w dodatku losowo wygenerowanych!! Oni się go boją bo mają idiotyczne prawo - DMCA. I w dodatku się zastanawiają czy to wogóle pod to podlega, ponieważ ten kod nie mowi _jak_ złamać zabezpieczenie, samo też nie łamie zabezpieczenia. Jest tylko ciągiem liczb. Nie jest to ani TM, ani opatentowane ani nie mogą mieć na to Copyrightu.

    Biorąc pod uwagę że w Polsce DMCA nie ma, to chyba moge spokojnie wysuwać wniosek że ten kod na Joggerze byłby w 100% legalny. Inna sprawa że mi to rybka bo HD-DVD/BR nie mam i nie będę miał.

  33. Krazen powiedział(a):

    Ups, miało być "szesnastu bajtów". Co innego człowiek myśli a co innego pisze. Już poprawione.

  34. Riddle powiedział(a):

    A na diggu post z oficjalnego bloga ma już 30.000 diggów. Nieźle

  35. Michał Górny powiedział(a):

    Ja tak trochę bardziej offtopicznie: tagi oddzielamy przecinkami. A i EXCERPT by się przydał.

  36. maquina powiedział(a):

    Kategoryczne powiedzenie, że ciąg cyfr nie może być kwestią prawa autorskiego można łatwo przełożyć na to, że ciągi liter, dźwięków, kolorów powinny być traktowane tak samo. Poruszanie się w tej materii bez pewnego "ale" nie ma żadnego sensu.

    Po pierwsze trzeba się przenieść na grunt Amerykański, gdzie karalne jest też przekazywanie informacji o tym jak łamać zabezpieczenia (a więc nie ma różnicy, czy ktoś używa tego kodu, czy jedynie go dystrybuuje). Z drugiej strony czy współcześnie można określić taki kod zabezpieczeniem? Czy można było to zrobić bardziej "bezpiecznie"?

    Inną kwestią jest też digg. Podnoszenie argumentu, że są tacy otwarci, komunistyczni i w ogóle 2.0, że to co zrobili było nieetyczne czy "złe", jest niepoważne. Mają suwerenny serwer i podejmują suwerenne decyzje, nawet jeśli są one sprzeczną z jakimś duchem "społeczeństwa informacyjnego" czy konsekwencją.

    DRM coraz bardziej się wali. Ciekawe czy wytrzyma.

  37. Krazen powiedział(a):

    @Michal Górny: dziękuję, poprawione.

  38. Movi powiedział(a):

    maquina : dokładnie to omówiłem u siebie.

  39. Michał powiedział(a):

    Nie wiem o czym oni gadaja, ale czesc krazen ;p

  40. jachacy powiedział(a):

    Super. Ile osób z podniecających sie tym kodem potrafi go wykorzystać i ma do tego możliwości?

  41. frob powiedział(a):

    Ten obrazek tez jest niezly :]
    http://en.wikipedia.org/wiki/Image:Free-speech-flag.svg

  42. Michał Górny powiedział(a):

    http://www.lastfm.pl/music/09+F9+11+02+9D+74+E3+5B+D8+41+56+C5+63+56+88+C0

  43. splash powiedział(a):

    krazen, co już nie piszesz nic

  44. Krazen powiedział(a):

    Powiedzmy, że ostatnio moja działalność na polu informatycznym jest mocno ograniczona, więc nie przychodzą mi na myśl nowe tematy. Nie chcę też powielać tematyki wpisów na innych blogach.

  45. buhahaha powiedział(a):

    09 F9 11 02 9D 74 E3 5B D8 41 56 C5 63 56 88 C0

Dodaj komentarz: